Powiedzenia z filmu "MIŚ"



- Nie chce Pan do Tokio, więc ja radzę niech Pan bierze do Melbourne... To bardzo rzadki bilet. Jeszcze aktualny! Samolot wyleciał trzy dni temu... nawet jeszcze nie wrócił.

[ pracownica na lotnisku na Okęcie ]     [ posłuchaj ]


- To jest tak, że jeżeliby nam ktoś... na przykład... rozumiesz... porwał naszą furę i by go złapały to nam muszą oddać samolot, rozumiesz? To jest właśnie tradycja. Że nam muszą oddać!
- Samolot?
- No!
- Na kiego wała nam samolot...? A furę?
- Furę też!

[ Paluch tłumaczący kolegom co to takiego tradycja ]     [ posłuchaj ]


- Stasiek! Tyś się na Amerykana zrobił! Kojak ? W tym filmie tak się ciebie stało?
- Nieee. W teatrze!
- W mordę kopany. W życiu bym do teatru nie poszedł.

[ rozmowa pomiędzy Paluchem i węglarzem, ojcem Tradycji ]     [ posłuchaj ]


- Good morning... Ja... chciałbym... moje pieniądze... money... Mein many... tu umieścić... Wasz bank... konto na hasło... Verstehen?
- Dlaczego nie verstehen? My wszystko verstehen. Proszę bardzo, pan spocznie, pan usiądzie, pan poczeka, się załatwi!

[ Ochódzki w banku londyńskim ]     [ posłuchaj ]


- Cztery dychy, cztery dychy !! Zagraniczny tańszy, trzy dychy... a na LOT-owski pan wejdzie wszędzie... Na krajowy też. Trzymać w okładce, nie giąć, nie niszczyć. Dwa lata będzie służyć!

[ konik biletowy na lotnisku zachwalający swój towar ]     [ posłuchaj ]


- Widzisz komputer? Angielska wóda.

[ Paluch do śpiącego inkasenta ]     [ posłuchaj ]


- A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... i wasz synek mały przechodził... w przyszłości... A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie, więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!

[ milicjant Szczupak ćwiczy tekst ]     [ posłuchaj ]


- Pani da dwa misie. Tego rudego i tego w czerwonej czapeczce.
- Jem, przecież!

[ rozmowa Stuwały i ekspedientki w sklepie z misiami ]     [ posłuchaj ]


- On wierzy panie milicjancie, on we wszystko wierzy! Bóg mnie pokarał takim głupim chłopem.

[ żona zatrzymanego do kontroli kierowcy ]     [ posłuchaj ]


- Co to? Kto to zrobił?
- Ja...
- Pan?
- To ja się pytam kto?! Pytam się!!

[ rozmowa celnika i Ochódzkiego ]     [ posłuchaj ]


- Miś... miś! Świńska rura nie miś! Pięćset złotych. Pięćsety złotych dla mnie nie ma, a sam forsą sra!

[ Stuwała do sprzątaczek o Ochódzkim ]     [ posłuchaj ]


- Panowie, no co jest? Trzy dni i już miało być rozebrane.
- Będzie rozebrane! Śniadanie kończymy i już robimy, panie kierowniku.
- Śniadanie to wy w domu jedzcie, bo mi tu reżyser na głowę włazi...

[ Hochwandera do robotników ]     [ posłuchaj ]


- Oni chyba wszyscy poszaleli! Fronczewskiego chcę ze mnie zrobić! Tu mnie Janek do filmu namówił... ten mnie do Londynu ciągnie... Przecież ja nie mam do tego głowy. Oszaleli... Jeszcze aktorkę muszę mu znaleźć.

[ Ochódzki do Aleksandry Kozeł ]     [ posłuchaj ]


- Pruski, bo to jest dziedzic pruski. Mam napisane w scenopisie - "wchodzi dziedzic pruski".
- Pruski, pruski... Bo on się nazywa Pruski! Wawrzyniec Pruski. Polski dziedzic!!

[ rozmowa rekwizytorki i producenta na planie filmowym ]     [ posłuchaj ]


- Przestań, bo zwariuję! Wiem, że było ciężko. Osiemnaście filmów mi było ciężko! Czego ty ode mnie chcesz?

[ Hochwander do Ochódzkiego ]     [ posłuchaj ]


- Ryszard, wszystkie Ryśki to porządne chłopy. Szkoda, że musieliście się rozstać!

[ były minister do Ochódzkiego ]     [ posłuchaj ]


- Przyszedł z kobitą i szpanuje! No... kończ Władziu. I robimy!

[ robotnik do kolegi przy stole ]     [ posłuchaj ]


- Zdjąć to! To jest profanacja! To jest policzek w twarz dla całej ekipy!

[ producent na planie filmowym do rekwizytorki ]     [ posłuchaj ]


- Pojutrze będę miała "Poradnik speleologiczny"...
- Poradnik spel... yyy...? Co to jest ?
- Wątróbka.

[ kioskarka do Aleksandry Kozeł ]     [ posłuchaj ]


- Trzeba dać napis, żeby wpuszczać tylko w krawatach. Klient w krawacie jest mniej awanturujący się.

[ pani Iwonka do koleżanki na zapleczu restauracji ]     [ posłuchaj ]


- Masz. Oddasz to ogłoszenie jako pilne do gazety. Z tym zdjęciem.
- Kiedy mnie już tu zupę nalewają.
- Taksówka czeka! Artysta zachorował! Ja w twym wieku nie jadłam. Masz!

[ pani Krysia do posłańca ]     [ posłuchaj ]


- Przepraszam pana. Za czym ta kolejka?
- Do "Ostatniej paróweczki...", proszę panią.
- Eeeee... To już dla mnie nie starczy.

[ rozmowa w kolejce do castingu ]     [ posłuchaj ]


- Człowieku! Czyś ty też zwariował?! Przecież ty masz być chory! No... Ty jesteś chory !!! Cię-żko cho-ry! Pięćdziesiąt tysięcy złotych ten dzień mnie kosztował! Chcesz siedzieć razem ze mną?! Jak ci się nudzi to wyjedź! Na grzyby pojedź! Szlag mnie trafi!

[ Hochwander do Palucha ]     [ posłuchaj ]