Tytuł: "NIE MA RÓŻY BEZ OGNIA"

Reżyseria: Stanisław Bareja

Współpraca reżyserska: Ludmiła Niedbalska, Jerzy Owczaczyk,
R. Matysiak

Scenariusz: Stanisław Bareja, Jacek Fedorowicz

Dialogi: Stanisław Bareja, Jacek Fedorowicz, Jerzy Dobrowolski,
Stanisław Tym

Zdjęcia: Andrzej Ramlau

Muzyka: Waldemar Kazanecki

Scenografia: Tadeusz Myszorek

Produkcja: Stefan Adamek - Zespół Filmowy Pryzmat

Premiera: 25 grudnia 1974r.

Wykonawcy:
Jacek Fedorowicz (Janek Filikiewicz)
Halina Kowalska (Wanda, żona Janka)
Stanisława Celińska (Lusia, "żona" Jerzego Dąbczaka)
Mieczysław Czechowicz (ojciec Lusi)
Jerzy Dobrowolski (Jerzy Dąbczak)
Wiesław Gołas (Malinowski)
Bronisław Pawlik (administrator)
Stanisław Tym (Zenek, narzeczony Lusi)
Jan Himilsbach (dozorca na budowie)
Krzysztof Kowalewski (Jmilicjant)
Cezary Julski (szatniarz)
Jan Kobuszewski (listonosz)
Jolanta Lothe (Korbaczewska)
Bohdan Łazuka (Francik, pasażer autobusu)
Wojciech Pokora (lokator wyrzucony od własnej żony)
Wojciech Siemion (dyrektor szkoły)
Kazimierz Kaczor (pielęgniarz)
Sylwester Przedwojewski (urzędnik w willi)
Zbigniew Kryński (pasażer)
Monika Sołubianka (prostytutka Zuza)
Ewa Pokas (urzędniczka na poczcie)

Opis: Janek i Wanda mieszkają w małym pokoiku w willi, inne pokoje zajmują biura różnych instytucji. Janek często zostaje w pracy po godzinach, byle tylko za wcześnie nie wracać do ciasnego mieszkania. Pewnego dnia małżonków odwiedza niejaki Malinowski, który kiedyś mieszkał w tym samym pokoiku. Proponuje małżonkom zamianę pokoju na nowe, dwupokojowe mieszkanie, które właśnie otrzymał. Janek i Wanda początkowo są nieufni, ale w końcu dochodzi do zamiany. Okazuje się, że w nowym mieszkaniu mieszka już były mąż Wandy, Jerzy.


       Pomimo rozwodu, jako zameldowany u Wandy, ma prawo nadal mieszkać w jej mieszkaniu. Janek stara się znaleźć sposób na pozbycie się intruza. W administracji dowiaduje się, że powodem do eksmisji mogą być skargi lokatorów na zachowanie Jerzego. Pod nieobecność żony przygotowuje więc libację. Skargi wpływają, tyle, że na niego. Janek nie daje jednak za wygraną. Odnajduje Lusię, narzeczoną Jerzego, która bezskutecznie go poszukuje, i sprowadza ją do Warszawy, licząc, że pomoże mu to w pozbyciu się "dzikiego" lokatora. Zbieg okoliczności sprawia, że i Lusia zostaje zameldowana w mieszkaniu Wandy i Janka, a wraz z nią wprowadza się jej nowy narzeczony - Zenek. W mieszkaniu pojawia się też ojciec Lusi z meblami. Janek nie wytrzymuje tej sytuacji i załamany trafia do szpitala dla nerwowo chorych. Ostatecznie sytuacja kończy się pomyślnie dla Janka i Wandy.